Policzki wołowe z warzywami

2 kg policzków wołowych
6-7 marchewek
3 korzenie pietruszki
6 łodyg selera naciowego
4 duże szalotki lub białe cebule
2 czerwone papryczki chili dość łagodne, jeśli są bardzo ostre wybierz 1 sztukę
imbir około 20 g
4 ząbki czosnku
125 ml sosu sojowego lub tamari (sos bezglutenowy)
200 m czerwonego wina (wytrawne, półwytrawne, półsłodkie do wyboru)
45 ml octu balsamicznego
1 litr wody lub bulionu wołowego, warzywnego, drobiowego, grzybowego
30 ml syropu daktylowego, miodu, melasy lub klonowego
60 ml oleju
1 łyżeczka kolendry
1 łyżeczka kuminu
2 anyże gwiazdkowe
½ laski cynamonu
skóra odcięta z połówki cytryny (bez białej części)
sól i pieprz do smaku

Na patelni rozgrzewam 3 łyżki oleju. Obsmażam policzki z każdej strony, powinny być przyrumienione niczym steki.

W międzyczasie: obieram cebule i kroję w piórka, obrany imbir kroje w słupki, a czosnek w plasterki. Łodygi selera naciowego myję, osuszam i drobno szatkuję. Papryczkę również kroję w plastry uważając na ilość, bo potrafią być ekstremalnie pikantne a takie zepsują smak dania.

Obieram marchew i korzenie pietruszki, kroję w grube plastry.

Zdejmuję policzki z patelni i przekładam do żeliwnego garnka.

Cebulę, marchew, korzenie pietruszki, seler, imbir i czosnek dodaję do policzków. Do garnka wkładam wszystkie składniki, czyli: przyprawy, skórkę z cytryny, dolewam bulion, sos sojowy, wino oraz ocet balsamiczny. Garnek przykrywam i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni. Policzki wołowe piekę przez 6 godzin, w międzyczasie obracam je w garnku dwa razy, średnio co 2 godziny. Można również dusić je średnio około 5 godzin ma małym gazie, też będą wyśmienite.

Gotujesz?
Przyślij przepis